Oscar Flynn to hokeista, który dołączył do HC Oceláři Třinec przed startem obecnego sezonu. Urodzony w Wielkiej Brytanii napastnik strzelił jedynego gola w pierwszym meczu Play-Off. Zapraszam do odczytania rozmowy z konferencji prasowej. Stalownicy jutro, we wtorek rozegrają drugie spotkania. Mecz podobnie jak ten poniedziałkowy rozpocznie się o godzinie 17:00.
W grze do trzech zwycięstw odnieśliście pierwsze zwycięstwo. Jak skomentujesz mecz?
– Było ciężko. Wiedzieliśmy, że nie możemy tracić krążków. Ołomuniec ma dobry zespół, który potrafi tego typu sytuacje wykorzystywać.
W drugiej części zastrzeliłeś zawodnika rywala. Ze względu na to, że w hokeju nie ma bramek samobójczy.
– Tego typu sytuacje nie zdarzają się zbyt często. O wyniku serii nie decyduje styl, ważne, że krążek przekroczył linie bramkarza rywala.
W ostatnich dziesięciu kolejkach nie trafiłeś. Poczułeś ulgę, że się przełamałeś?
– Przez chwilę nawet nie wiedziałem, że trafiłem do bramki. Dla mnie samego była to niespodzianka. Cieszę się, że strzeliliśmy gola, a potem utrzymywaliśmy wynik. To jest najważniejsze.
Prowadzicie w serii 1:0, ale Ołomuniec pozostaje trudnym rywalem?
– Na pewno. To świetna drużyna, grają razem, prezentują wyrównany poziom.

