HC Oceláři Třinec po dwóch meczach w serii do czterech zwycięstw wygrała 100 % meczów w Play-Off. Po szybkiej serii z pierwszej fazy przeciwko HC Olomouc, kolejne dwa wyjazdowe spotkania wygrali dzień po dniu. W drugiej rywalizacji w Hradcu pokonali miejscowych 3:2 d. Złote trafienie dające jakże ważne zwycięstwo zapewnił MILOŠ ROMAN, który na pomeczowej konferencji prasowej odpowiedział na pytania zgromadzonych dziennikarzy.
Jak trudny był ten mecz i jak byś go ocenił?
– Bardzo wymagający zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Przegrywaliśmy dwoma bramkami i musieliśmy to nadrobić. Cieszę się, że pokazaliśmy siłę. Udało nam się wrócić do gry, a potem nawet odwróciliśmy przebieg na naszą korzyść.
Jak ważne jest takie zwycięstwo dla drużyny w dalszym przebiegu?
– Każdy taki moment może pomóc drużynie. Wierzę, że to nas zmotywuje, abyśmy w kolejnych meczach mieli właściwe nastawienie od pierwszych minut.
Jak opisałbyś swoją decydującą bramkę?
– Po szybkiej zmianie sytuacji dostaliśmy krążek do strefy przedbramkowej, gdzie byli Martin Růžička i Patrik Hrehorčák. Wykonali tam dobrą robotę, krążek odbił się przed bramkarzem, a ja go dobiłem. Czekałem na to w jaki sposób rozwinie się sytuacja. Krążek się odbił przed bramkarzem który leżał, więc celowałem nad nim.
Co przychodzi ci do głowy po kolejnym zwycięskim i ważnym golu?
– Cieszymy się, że wygraliśmy i mamy drugi punkt w tej serii.
Czy po świetnych występach w Hradcu czujecie, że Oceláři znów mają energię, a do tego doświadczenie z poprzednich udanych sezonów?
– Mamy doświadczony zespół, ale nie możemy polegać wyłącznie na tym. Musimy grać odpowiedzialnie w każdym meczu. Musimy wykorzystać doświadczenie jakim dysponujemy, ale równie ważne jest utrzymanie odpowiedzialności w każdej zmianie.
Co zatem stoi za tym, że w Hradcu udało wam się uzyskać przewagę 2:0 w meczach?
– Praca zespołowa. Walczymy jeden za drugiego. Każdy z nas wie, jaką rolę pełni w drużynie i akceptuje ją.
