Tomáš Martinec: Musimy wyleczyć siniaki
Tomáš Martinec (Mountfield HK): „Uważam, że świetnie rozpoczęliśmy ten mecz, rozegraliśmy moim zdaniem bardzo dobrą pierwszą tercję, strzeliliśmy gola, wszystko układało się po naszej myśli. Nie bardzo rozumiem rozpoczęcie drugiej tercji, która była wręcz szalona i w zasadzie aż do tego gola po czterech minutach w ogóle nie graliśmy. Bramka na 1:1 dodała nam energii, wróciliśmy do naszej gry i znów był to wyrównany mecz. Decydowały szczegóły. Wyszliśmy na prowadzenie, mieliśmy szanse na zwiększenie przewagi na 3:1. Myślę, że ten mecz potoczyłby się inaczej, ale tak się nie stało. Wręcz przeciwnie, ważna bramka dla Trzyńca dwadzieścia sekund przed końcem drugiej tercji, kiedy wyrównali na 2:2 było kluczowe. W zasadzie wiedzieliśmy, że będzie to gra o jedną bramkę. Ta wpadła do naszej. W ten sposób Trzyniec wyszedł na prowadzenie i obronił tę przewagę. Nic nie da się zrobić. Nie pozostaje nam nic innego, jak oczywiście zregenerować się, wyleczyć siniaki, których z pewnością będziemy mieli mnóstwo po tym meczu, mimo że Trzyniec grał niezwykle zdyscyplinowanie, bez ani jednego faulu, czego nie widuje się w play-offach. Ale najwyraźniej sędziowie żadnego nie zauważyli, więc nie dostaliśmy żadnej przewagi. Możemy tylko pogratulować Stalownikom i zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby jeszcze raz tu wrócić.”
Boris Žabka: Wielkie brawa dla drużyny
Boris Žabka (HC Oceláři Třinec): „Uważam, że rozegraliśmy jeden z najlepszych meczów w tej serii, porównywalny z drugim spotkaniem w Hradcu. Maksymalna dyscyplina, minimalna liczba błędów. Pierwsza tercja była wyrównana. Myślę, że w drugiej stworzyliśmy sobie mnóstwo okazji, dzięki którym mogliśmy przechylić szalę zwycięstwa na naszą stronę, ale uważam, że dzięki determinacji, chęci i zaangażowaniu szczęście stanęło po naszej stronie. Wielkie brawa dla drużyny za to i bardzo to doceniamy. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby zregenerować siły i przygotować się do kolejnego meczu.”
