Pierwszy krok w półfinale został wykonany przez miejscowych hokeistów. W trzech tercjach poradzili sobie z rywalem z Karlovych Var 3:1. Jednym ze strzelców, był bohater, który udzielił pomeczowej wypowiedzi – Libor Hudáček.
Co powiesz na temat dzisiejszego wygranego spotkania?
– Wykorzystaliśmy dwie gry w przewadze, co nam dzisiaj niezwykle pomogło (…) To było wyczerpująca rywalizacja. Stwarzaliśmy również inne okazje, ale ich nie potrafiliśmy wykorzystać. Przed jutrem musimy się zregenerować i pójdziemy dalej.
Umiejętność rozgrywania skutecznych przewag będzie elementem decydującym?
– Tak będzie przez całą serię. To są te detale, które decydują. W grze pięć na pięciu, oni i my wiemy, jak skutecznie to bronić. W pełnych zestawieniach trudno jest wyjść na prowadzenie.
Sam otworzyłeś wynik meczu pięknym strzałem. Jak to wyglądało z twojej perspektywy?
– Nesty i Myšák świetnie spisali się pod bramką. Frodl nic nie widział, chciałem tylko strzelić i nikogo po drodze nie trafić.
Jak bardzo powrót Marko Daňo pomógł?
– Cieszę się, że wrócił. Mam nadzieję, że grał dobrze i że następnym razem pomoże nam jeszcze w większym zakresie.
Czy dostrzegasz dużą różnicę między meczem Karlowych Varów i Hradca Králové? Obie drużyny podobnie poruszają się na łyżwach prezentując przy tym aktywną grę?
– Mieliśmy wideo spotkania, widzieliśmy to jak grać przeciwko naszym rywalom. Dobrze jeżdżą na łyżwach, musimy sobie z tym radzić i wygrywać. Udało nam się to dzisiaj i dzięki temu wygraliśmy.
