Jiří Raszka: Seria jeszcze trwa
Jiří Raszka (Oceláři Třinec): „Wróciliśmy do gry, wyrównaliśmy, ale niestety, play-offy przynoszą takie momenty. Musimy się z tym pogodzić i przygotować do kolejnego meczu. Chcemy to rozegrać u siebie i wrócić do Pardubic. Słabość na początku wybiła nas z rytmu, minęły cztery minuty i tylko niektórzy zawodnicy grają w osłabieniu. Niektórzy dochodzą do tego w późniejszym czasie. Być może wpłynęło to na fakt, że pierwsza tercja z naszej strony, jeśli chodzi o ruch, nie była idealna. Od drugiej tercji wyrównaliśmy i były momenty, kiedy impet był po naszej stronie. To doprowadziło do wyrównania. Ale potem nadszedł pechowy moment i ostatecznie straciliśmy bramkę. Mecz się skończył, ale seria nie kończy się po trzech zwycięstwach, ale po czterech.”
Václav Kočí: Jest blisko, ale jednocześnie bardzo daleko
Václav Kočí (Dynamo Pardubice): „Myślę, że wszyscy jesteśmy spoceni aż po kurtki. Cały mecz, poza kilkoma minutami, graliśmy bardzo dobrze. Ciężko pracowaliśmy i dążyliśmy do zwycięstwa. Zawsze staramy się wspierać zawodników i być optymistami. Po stracie gola od razu wróciliśmy do gry. Prawdę mówiąc, nie radziliśmy sobie dobrze w grze w przewadze, więc nie wiem, dlaczego. Trzyniec pokazywał swoją jakość przez cały sezon i przez cały baraż. Najgorsze są kontrataki, pojedynki i utrzymywanie krążka. Mamy duże doświadczenie z prowadzeniem 3:2, jest blisko, ale jednocześnie bardzo daleko. Nikt o tym nie pomyśli. Pokażemy sobie nawzajem, co się sprawdziło, a co nie, postaramy się, żeby zadziałało następnym razem.”
