Sprawdź co powiedział w pomeczowej wypowiedzi, zawodnik HC Dynamo Pardubice – Jáchym Kondelík. Gospodarze pierwszych spotkań, po wygranym dwumeczu w najbliższym czasie udadzą się na lodowisko w Trzyńcu, Werk Arenę. Czy po skutecznych spotkaniach przed własną publicznością uda im się już w czwartek wygrać to najwyższe Czeskie Trofeum?

Po dzisiejszym zwycięstwie prowadzicie w meczach 2:0. Co zadecydowało o dzisiejszym zwycięstwie?

– Kilka szczegółów. Pod koniec Miloš Kelemen wpakował krążek w pole karne, co było niezwykle ważne. W przeciwnym razie prawdopodobnie wcześniej wezwaliby bramkarza do boksu. I ostatecznie znów byliśmy zadowoleni.

W przeciwieństwie do Trzyńca, odnieśliście duży sukces w wykorzystywaniu dogodnych sytuacji, ponieważ Trzyniec był bardziej aktywny, strzelali znacząco.

Powiedziałbym, że w zeszłym roku w Brnie też byliśmy bardziej aktywni. W tym roku możemy wygrywać mecze, w których nie jesteśmy cały czas bardziej aktywni i może się wydawać, że nie jesteśmy lepsi, ale to niezwykle ważne dla drużyny. Widać to również na ławce rezerwowych, gdzie nawet jeśli widzisz, że przeciwnik cię naciska, wciąż zachowujesz spokój, a w play-offach to niezwykle cenne.

Co powiedzieć o Romanie Července, dwa gole i asysta dzisiaj…

– Co powiedzieć na to… Zdecydowanie nie będę grał w hokeja w jego wieku, to niesamowity wojownik. Ale co najważniejsze, nie widać, ile pracy w to wkłada. Każdego dnia ostatni mecz odchodzi w zapomnienie i kiedy mówię sobie, że miałem naprawdę ciężki dzień i mimo to daję od siebie coś ekstra. Roman jest absolutnie niesamowity, czapki z głów.

Nigdy nie prowadziliście w poprzedniej serii finałowej. Zawsze był wynik wyrównany 1:1. Czy teraz sytuacja się zmieni?

– Wszyscy jesteśmy nastawieni tak, jakby było 0:0. Mówimy sobie, że najważniejszy mecz to kolejny. W tych rozgrywkach nikt się nie poddaje i nie ma znaczenia, czy prowadzisz, czy przegrywasz. Oczywiście, wolałbyś zawsze prowadzić, ale myślę, że cała drużyna jest nastawiona tak samo. Jutro nowy dzień i będziemy grać tak, jakby było 0:0.

Ostatnie sekundy meczu były bardzo nerwowe, doszło nawet do bójki. Co możesz o tym powiedzieć?

To część tego, to play-offy. To doświadczona drużyna, która ma doświadczenie w play-offach, mają kilku zawodników, którzy wielokrotnie je wygrywali. Jeśli przegrywasz 0:2, to instrukcje są takie, żeby chociaż trochę bolało, ale nasza reakcja była świetna. Czapki z głów przed Patrikiem Poulíčkiem, świetna walka. To część play-offów i z pewnością nie winimy za to Trzyńca.